15.08.2019

„Zły” przeciwnik i liniowy Twaro

Nowy Dwór Mazowiecki, 15 sierpnia (czwartek)

Gdyby mecze Pucharu Polski trwały tylko 53 minuty, to bylibyśmy już w trzeciej rundzie. Niestety, spotkanie okazało się dla nas zdecydowanie za długie i dlatego dalej zagra AKS Zły, który w ostatnich 37 minutach strzelił nam aż pięć goli.

Pokrzepieni zwycięstwem nad Młodą Ochotą i kilkoma wzmocnieniami przystąpiliśmy do meczu ze sporym animuszem. Trener Piotr Czachowski nie był w stanie zmieścić wszystkich gwiazd naszej reprezentacji w pierwszej jedenastce, dlatego najbardziej zaskakujący debiut zaliczył Andrzej Twarowski. @Twarotwaro pierwsze 45 minut wcielił się w rolę sędziego asystenta i biegał z chorągiewką przy linii bocznej. – Sami widzicie. Bezbłędnie… – żartował komentator Canal+.

W tym czasie koledzy z boiska radzili sobie równie dobrze. Na tle AKS-u, który za kilka dni zadebiutuje w ligowej rywalizacji w „mazowieckiej Seria A”, prezentowali się jako równorzędny przeciwnik. Pierwsza groźna sytuacja pod bramką „Złego” skończyła się golem. W 17. minucie wrzutka Marcina Pawłowskiego z rzutu wolnego, przedłużona głową przez Jana Ciosa trafiła do Mikołaja Kruka, który bez problemów umieścił piłkę w siatce. Z prowadzenia cieszyliśmy się ponad 10 minut. Kolejny rzut wolny pod polem karnym rywali skończył się kontrą i sytuacją sam na sam z naszym bramkarzem. Mimo interwencji Grzegorza Jędrzejewskiego piłka wtoczyła się do bramki i znowu był remis.

Rywale nabrali rozpędu i w kolejnych minutach uzyskali przewagę. W efekcie doszło do kilku groźnych sytuacji pod naszą bramką. Trener Czachowski zareagował natychmiast i dokonał szybkiej roszady. Filip Surma został przesunięty do pomocy, a Paweł Sikora cofnięty na środek obrony. Niezrażeni przewagą AKS-u my też szukaliśmy szans na prowadzenie. I jedna z nich zakończyła się powodzeniem. Wrzutkę Mateusza Bednarczyka z lewego skrzydła strzałem głową na gola zamienił znów Mikołaj Kruk. Przeciwnik, chyba nieco zaskoczony, nie był w stanie zareagować. – Panowie w obronie mamy sporo do poprawienia. Proszę pomagajcie sobie. No i więcej ruchu z przodu… – doradzał w przerwie trener i posłał na boisko dwóch nowych zawodników.

 

Sprawa awansu rozstrzygnęła się między 53. a 73. minutą, gdy straciliśmy aż cztery bramki… W międzyczasie, z powodu kontuzji, musiał zejść Michał Szustak, który pojawił się na boisku na początku II połowy. Hat-tricka chciał upolować Mikołaj Kruk, który przelobował bramkarza, ale i bramkę. Gdyby podał do Jana Ciosa, miałby asystę, a my gola kontaktowego na 3:4.

Rozgrzany bieganiem z chorągiewką Andrzej Twarowski też dostał swoją szansę i stworzył bardzo groźną sytuację. „Zatańczył” z piłką w polu karnym, ale rywale wyszli z opresji. Gdy „źli” trafili na 6-2 sędzia już nie wznawiał gry.

Za rok znowu spróbujemy! Na razie klątwa II rundy działa…

Reprezentacja Dziennikarzy – AKS Zły 2:6 (2:1)

Bramki: Mikołaj Kruk (17. i 38.)

RD: Jędrzejewski – Olbrycht, Surma, Lepa (70. Walkiewicz), Bednarczyk (72. Twarowski) – Marciniak (46. Szustak, 66. Cieślik) , Sikora, Cios, Mi. Kruk (80. Kowalski) – Pawłowski, J. Błoński (46. Dawidek).

Rezerwa: J. Kasia

Trener: P. Czachowski

Kierownik drużyny: A. Romer

/ar/