07.10.2009

Futbol z uśmiechem

Warszawa, 7 października (środa)

W ciągłym poszukiwaniu nowych inspiracji i coraz lepszych pomysłów na treningi (bo przecież nie na grę- ta lepsza już być nie może…) skorzystaliśmy z obecności w naszym kraju Tony’ego „Tosha” Farrella ze sztabu szkoleniowego Evertonu i jednego z najzdolniejszych trenerów piłki młodzieżowej w Anglii.

„Tosh” być może z wyglądu niewiele ma wspólnego z Colinem Farrellem (trener jest raczej mikrego wzrostu, łysy i o twarzy wiecznie zadowolonego ucznia „podstawówki”), ba – ten pierwszy jest Szkotem, a słynny aktor Irlandczykiem, ale entuzjazmu i pomysłów może mu pozazdrościć nie tylko znany hollywodzki aktor.

Nic dziwnego, że w internecie krąży opinia, że „Tosh” jest jednym z najweselszych i najlepiej przygotowanych do zawodu trenerów młodych adeptów piłki nożnej na Wyspach. Z jego usług korzystają też młodzi w Kanadzie, a i ponoć dostał on propozycję wzięcia udziału w futbolowym reality show w Kraju Koniczynki.

Do nas Szkot podszedł z takim samym entuzjazmem i zapałem. Przydało się, bo w ciągu nieco ponad godziny zajęć w bemowskiej hali, pokazał nam nie tylko kilka ciekawych ćwiczeń, ale także przypomniał podstawy nowoczesnego futbolu. A że z naszym angielskim różnie bywa, to śmiechu i zabawy przy okazji zajęć było sporo. Innymi słowy – dobry i owocny trening.

Na koniec nie mogło zabraknąć oczywiście tradycyjnej gierki, w której wziął udział także nasz jednorazowy szkoleniowiec. A że na boisku gościnni nie lubimy być, to drużyna Tony’ego przegrała dosyć wyraźnie.

Dosyć ciekawa była krótka przemowa przed treningowym sparingiem: – Pamiętajcie, aby grać pozytywnie. Starajcie się w czasie zajęć podejmować ryzyko. Dryblujcie, grajcie z pasją. Tylko w ten sposób nauczycie się radości futbolu. Wszystko oczywiście z odpowiedzialnością za piłkę i drużynę, ale nie bójcie się popełniać błędy. Tak dąży się do doskonałości – przekonywał nas szkocki szkoleniowiec.

/Marcin Lepa/