Złamany nos nas nie złamał
Warszawa, 24 maja (niedziela)
Trzecia edycja biznesowego turnieju ALTO Cup odbyła się na boisku EsKadry w warszawskim Rembertowie.
Razem z 11 dużynami zagraliśmy charytatywnie dla organizacji (Tour de Fundacja), która która przez sport aktywizuje dzieci z niepełnosprawnościami i ich rodziny.
Taka wyjątkowa okazja była bodźcem dla kilku naszych doświadczonych zawodników, żeby pierwszy raz w tym roku „przebrać się” za piłkarzy. Choć zaczęło się fatalnie (bokserska kontuzja Marcina Cieślika i wysoka porażka), to do ostatnich minut ostatniego meczu w grupie byliśmy w grze o awans do ćwierćfinału. Może uda się następnym razem?
RD – ALTO 0:4, RD – OVH 1:0 (Partum), RD – Addleshaw 1:2 (Pawłowski)
RD: Kiryluk, Kosiński, Sikora, Kowalski, Pawłowski i Romer (od lewej w górnym rzędzie) oraz Partum, Cieślik i Mokosa (od lewej w dolnym rzędzie)
/spa/
















